Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2020

Klasyka literatury

Obraz
Świat, w którym żyjemy, pędzi. Miliony bodźców, informacji każdego dnia. Dla równowagi szukam sposobów na wyciszenie się. Jednym z nich jest czytanie, będące moją pasją od dzieciństwa. A nic nie działa tak kojąco, nic nie daje takiego spokoju duszy i mózgowi, jak czytanie klasyki literatury:) Dlaczego? Bo napisana jest z reguły pięknym językiem. Bo akcja w powieściach jest taka spokojna, płynna. Nie ma tu szaleńczych zwrotów, morderstw, pościgów, napięcia, bluźnierstw, zła. Słowa z kartek płyną niczym piękna, kojąca muzyka. Bohaterowie klasycznych powieści, żyjący 100 czy 150 lat temu, wiedli całkiem inne życie niż my. Dużo wolniejsze, spokojniejsze. Mam wrażenie, że to tempo podświadomie udziela mi się w trakcie czytania. Mięśnie się rozluźniają, spowalnia rytm serca. W myślach wędruję brzegiem rzeki, słyszę w duszy szum wiatru w koronach drzew, czuję ciepło bijące od kominka w wiktoriańskim salonie. 

Sok z kiszonych buraków

Jego właściwości są nieocenione dla naszego organizmu i niestety przez wielu niedocenione. Jest świetnym środkiem podnoszącym odporność dzięki zawartości bakterii probiotycznych i wielu witamin. Bakterie odbudowują florę jelit, dzięki czemu stają się naturalną barierą przeciwko wirusom. Kwaśny odczyn soku pomaga utrzymać odpowiednie pH żołądka, co zapobiega rozwojowi pasożytów, które osłabiają odporność organizmu. Zima i wiosna to idealny czas na kiszenie buraków! Sposób na to jest bardzo prosty. Ok. 1 kg buraków (najlepiej takich bio, od rolnika, nie pryskanych, naturalnych) obieram i kroję na cienkie półplasterki lub w kostkę. Do dużego słoja lub kamiennego garnka wrzucam warstwami: buraki, pokrojony ząbek czosnku, ziele angielskie, liść laurowy i znów buraki. Ilość czosnku uzależniam od upodobań pijących;) Wszystko zalewam przegotowaną i schłodzoną wodą z solą (łyżka soli na litr wody) tak, żeby sięgała kilka cm ponad buraki. Odstawiam przykryte w ciepłe miejsce na ok. 6-7 dni. ...