Posty

Klasyka literatury

Obraz
Świat, w którym żyjemy, pędzi. Miliony bodźców, informacji każdego dnia. Dla równowagi szukam sposobów na wyciszenie się. Jednym z nich jest czytanie, będące moją pasją od dzieciństwa. A nic nie działa tak kojąco, nic nie daje takiego spokoju duszy i mózgowi, jak czytanie klasyki literatury:) Dlaczego? Bo napisana jest z reguły pięknym językiem. Bo akcja w powieściach jest taka spokojna, płynna. Nie ma tu szaleńczych zwrotów, morderstw, pościgów, napięcia, bluźnierstw, zła. Słowa z kartek płyną niczym piękna, kojąca muzyka. Bohaterowie klasycznych powieści, żyjący 100 czy 150 lat temu, wiedli całkiem inne życie niż my. Dużo wolniejsze, spokojniejsze. Mam wrażenie, że to tempo podświadomie udziela mi się w trakcie czytania. Mięśnie się rozluźniają, spowalnia rytm serca. W myślach wędruję brzegiem rzeki, słyszę w duszy szum wiatru w koronach drzew, czuję ciepło bijące od kominka w wiktoriańskim salonie. 

Sok z kiszonych buraków

Jego właściwości są nieocenione dla naszego organizmu i niestety przez wielu niedocenione. Jest świetnym środkiem podnoszącym odporność dzięki zawartości bakterii probiotycznych i wielu witamin. Bakterie odbudowują florę jelit, dzięki czemu stają się naturalną barierą przeciwko wirusom. Kwaśny odczyn soku pomaga utrzymać odpowiednie pH żołądka, co zapobiega rozwojowi pasożytów, które osłabiają odporność organizmu. Zima i wiosna to idealny czas na kiszenie buraków! Sposób na to jest bardzo prosty. Ok. 1 kg buraków (najlepiej takich bio, od rolnika, nie pryskanych, naturalnych) obieram i kroję na cienkie półplasterki lub w kostkę. Do dużego słoja lub kamiennego garnka wrzucam warstwami: buraki, pokrojony ząbek czosnku, ziele angielskie, liść laurowy i znów buraki. Ilość czosnku uzależniam od upodobań pijących;) Wszystko zalewam przegotowaną i schłodzoną wodą z solą (łyżka soli na litr wody) tak, żeby sięgała kilka cm ponad buraki. Odstawiam przykryte w ciepłe miejsce na ok. 6-7 dni. ...

Bądź dla siebie dobry - znajdź pasję :)

Obraz
Mózg człowieka potrzebuje od czasu do czasu faz bezczynności, przełączenia na jałowy bieg. Przerwa w codziennym dążeniu do robienia więcej i więcej nie jest czasem straconym. Lenistwo odbierane jest jako coś negatywnego. Poranne wylegiwanie się w łóżku, nawet w wolny dzień, jest źle widziane, bo ileż ważnych rzeczy można by w tym czasie zrobić! Chwila lenistwa, relaksu, zamiast stać się wytchnieniem, dać radość, generuje wyrzuty sumienia. W życiu trzeba sobie pozwolić na czerpanie przyjemności z rzeczy małych, nie obawiając się posądzenia o hedonizm. Każdego dnia warto zadbać o choćby jedną, drobną przyjemność, która z krótkiej chwili uczyni małe święto. Dzięki uważności można tę chwilę docenić, ucieszyć się nią, zrelaksować, odpocząć. Jeśli myśli gdzieś gnają, jeśli nie potrafimy się zatrzymać, nawet przyjemne momenty zostaną niezauważone. Wyzwalając się z bezsensownego pędu mamy możliwość dowiedzenia się, kim jesteśmy, życia w zgodzie ze sobą. Gdy wyzbędziemy się zbędnych...

Czarne-białe

Obraz
Czarne-białe Ciepło-zimno Na zewnątrz-do środka Ruch - spoczynek Praca - relaks Sen - czuwanie Pośpiech - powolność Kwaśne - słodkie Tyle różnych przeciwieństw otacza każdego człowieka codziennie, minuta po minucie. W dzisiejszym świecie zdecydowanie dominuje trend życia w skrajnościach. Jeśli pracuję, to po 12 godzin na dobę. Jeśli jadę na urlop to chcę nie robić nic. W tygodniu ilość snu jest znacznie ograniczana. Za to weekendowe wylegiwanie się do południa ma to rekompensować. Albo mieszkam w mieście i trwam w wirze wydarzeń 24 godziny na dobę, albo zaszywam się w głuszy i odcinam od bodźców.  Jeśli ktoś postanowi uprawiać sport, zaraz po wstaniu z kanapy zaczyna intensywne treningi. Jeśli ciało się zbuntuje na taki przeskok-wraca na kanapę. Mogłabym tak wymieniać długo. Zdrowe, szczęśliwe życie polega na tym, żeby szukać balansu między przeciwnościami. Szukać "złotego środka". Świat nie jest czarno-biały. Prawa fizyki powodują, że wahadło wychylone w j...

Powrót do natury

Obraz
Dziś dobre samopoczucie łączymy z umysłem, a nie z ciałem. A to przecież ciało czuje! To jemu jest przyjemnie lub nie. Gdy ciało jest przeciążone, umysł źle funkcjonuje. W stresie rozum nie działa prawidłowo, dlatego nie skutkuje wmawianie sobie, że trzeba być spokojnym. Włączają się instynkty: ucieczka, walka, zamrożenie. Wtedy może zadziałać jedynie ciało, tylko za jego pomocą można zlikwidować ten lęk. Trzeba włączyć świadomość swojego ciała poprzez ruch, dotyk. Być ciałem. Wrócić do niego. Kontrolując oddech (pogłębiony oddech relaksuje), uspokoić się. By zapobiec zawładnięciu przez lęk, warto być uważnym, słuchać sygnałów płynących z ciała, by odpowiednio wcześnie zareagować na zmęczenie czy ból.    Powrót do ciała oznacza powrót do natury. Odeszliśmy od naturalnego rytmu dnia i nocy, zaburzając go sztucznym światłem. Chcemy, czy wręcz musimy, być aktywni non stop. To nie jest dobre ani dla ciała, ani dla psychiki. By choć trochę ułatwić organizmowi funk...

Pranayama

Obraz
Pranayama to kontrola oddechu. Systematycznie wydłuża wdech i wydech, co ma życiodajne znaczenie dla naszego organizmu. Wprowadza spokój umysłu i równowagę układu nerwowego. Zwiększa świadomość ciała. Uczy koncentracji. Można ją stosować w czasie ćwiczenia jogi, medytacji, ale też w każdej sytuacji i chwili dnia. W pranayamie wydech powinien być dłuższy niż wdech, poprzedzony krótkim zatrzymaniem powietrza. Długi, spokojny wydech ma oczyszczać organizm ze "śmieci", za to krótki, dynamiczny wdech napełniać go energią.  Stres i lęk powodują, że oddech staje się szybki i płytki. Jeśli w takiej sytuacji skupimy się na tym, by stał się długi i głęboki, wpędzimy ciało w pewną dezorientację. Bo przecież nie można spokojnie oddychać jeśli dzieje się coś złego. A jeśli oddech jest równy i głeboki, to znaczy, że nic nie grozi. Ciało zaczyna się rozluźniać. Można się w ten sposób nauczyć "oszukiwać" mięśnie. Równocześnie głęboki oddech wprowadza do organizmu większe ilości...

Zioła

Zima i przedwiośnie to okres częstych infekcji i szalejących wirusów. Organizm poradzi sobie z ich atakami tylko wtedy, kiedy będzie w stanie równowagi, a odporność nie będzie obniżona. W trosce o te dwa elementy, wprowadziłam do stałego menu zioła w postaci naparów. Raz na kilka miesięcy kupuję sypkie składniki i mieszam dużą ilość herbatki, którą parzę co najmniej dwa razy dziennie. Składniki mieszanki, którą sporządzam: czarny bez - kwiat i owoc owoc dzikiej róży kwiatostan lipy rumianek nagietek korzeń omanu pokrzywa jarzębina - owoc (opcjonalnie) tymianek pokrzywa jeżówka Zioła mieszam w równych proporcjach w wielkim garze, a potem rozsypuję do słoików, szczelnie zamykam i przetrzymuję kilka miesięcy. W zależności od upodobań,  czasem dodaję do mieszanki mięty lub melisy, które zmieniają smak. Skuteczność ziół jest zauważalna dopiero po kilku tygodniach systematycznego stosowania. To nie lek, którego działanie jest widoczne po pół godzinie. To nie szybkie ko...