Gdzie jesteś w tej chwili?
Świat
wokół nas pędzi. Coraz szybciej i szybciej. Trzeba coraz więcej
zrobić, coraz więcej umieć, mieć zdanie na każdy temat, znać
bestsellery, najnowsze trendy...Jeśli w codziennym wyścigu szczurów
chcesz na chwilę zwolnić, ktoś biegnący z tyłu cię rozdepcze.
Jeśli zatrzymasz się w kołowrotku, w którym pędzisz niby chomik,
nagle znajdziesz się w pozycji do góry nogami i boleśnie spadniesz
na grzbiet...
Jakaś
siła nieczysta zawładnęła czasem. Wypełniła życie niezliczoną
ilością planów i zadań. Nakłania do wydatków, które pociągają
za sobą konieczność pracy bez końca. Kłamie, że szczęście to
dobra materialne. Bombarduje zmysły bodźcami, by zagłuszać myśli.
Zapycha umysły błahostkami, półki książkami, skrzynki mailami
i spamami, krzyczy reklamami, wciska w ręce smartfony i wysyła
ludzi na internetową autostradę nie mającą celu ani końca.
Przytłacza dzieci zajęciami. I wciąż szepcze do ucha: biegnij po
więcej!
Ktoś
wsadził nas do pędzącego pociągu, który jedzie coraz szybciej...
Ciało
nie umie temu sprostać. Pojawiają się problemy ze snem, ból
głowy, napięte mięśnie dokuczają nawet w bezruchu, a ściśnięty
żołądek nie chce przyjąć kolejnego posiłku.
Psychika
nie wytrzymuje stanu ciągłego biegu myśli i nadmiaru bodźców.
Dopadają nas lęki, depresja, nerwica. Sięgamy po leki, używki,
szukamy sposobu, by ogarnąć ten wszechogarniający chaos.
Gdzie
jesteś w tej chwili? Pewnie odruchowa, zdziwiona odpowiedź zabrzmi:
jak to gdzie? Tu. Jednak często „tu” jesteśmy jedynie ciałem.
Nasze myśli, duch, szybują zupełnie gdzieś indziej. Albo wracają
do przeszłości, albo wybiegają w pełną niepewności przyszłość.
A tak naprawdę życie jest tylko tu teraz. Tego, co było, już nie
zmienimy. Nie wiemy, co nas czeka za zakrętem.
Nie
potrafimy świadomie żyć tu i teraz. Świat przelatuje obok nas.
Nie umiemy go dotknąć, poczuć, zasmakować, upajać się nim. Nie
widzimy zmieniających się pór roku – maj podobny jest do
października, wtorek taki sam jak czwartek.. Często dzień
niezauważalnie przechodzi w noc, a noc staje się dniem. Wakacje czy
urlop pamiętamy jedynie ze zdjęć. Nie doświadczamy bieżącej
chwili. A jednak, jak pisał Lao Tzu, starożytny mistrz uważany za
prekursora taoizmu, „Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością.
jeśli się boisz to żyjesz przyszłością. Jeśli jesteś spokojny
to żyjesz teraźniejszością"
Wydaje
się, że w obecnych realiach nie da się żyć tu i teraz, cieszyć
chwilą. Nie da się doprowadzić do sytuacji, w której organizm mógłby być w równowadze fizycznej i psychicznej.
Od wielu lat próbuję różnymi metodami zbliżyć się chociaż do tego stanu. Stanu równowagi. W tym miejscu chcę zebrać informacje, jakie zdobyłam w tym czasie, podzielić się pomysłami, jak teorię wcielić w praktykę.
Komentarze
Prześlij komentarz